27 paź 2009
Białe plamy żywotu Krzysztofa Kolumba
Życiorys Kolumba zawsze był przedmiotem fascynacji zarówno historyków jak i zwykłych czytelników. W dużym stopniu zawdzięczamy to licznym „białym plamom” jego biografii, rodzącym cały szereg spekulacji na temat nawet takich podstawowych faktów jak skąd pochodził czy jak miał na imię. Brak ścisłych świadczeń dotyczących wczesnych lat życia Kolumba stwarza niebywałe wręcz pole dla fantazji badaczy, fascynatów i mistyfikatorów. Stykając się z całkowicie sprzecznymi informacjami o tej jakże znaczącej w historii postaci, czytelnik czasem ma wrażenie, że jego życiorys wręcz cały składa się z „białych plam”.
Nawet stwierdzenie, że jego ojcem był genueński tkacz Domenico Colombo, tak naprawdę nie jest niczym poparte, ponieważ na listach ówczesnego cechu tkaczy Genui żaden Domenico Colombo nie figuruje. Również nie wiadomo na pewno czy wielki odkrywca pochodził z Genui. Nazwisko Kolumb nie brzmi włosko, w związku z tym i pojawiły się teorię że wzięło się ono ze zniekształconego nazwiska „Colombo” albo „Colonna”. Obecnie wiele krajów rości sobie prawa do bycia ojczyzną Kolumba. Istnieje nawet teoria o polskim pochodzeniu Kolumba (miałby się oryginalnie nazywać czy też przezywać „Gołąb”).
Rzekomy dom Kolumba w Genui jest więc niczym innym jak atrakcją turystyczną powstałą na wątpliwych przesłankach i de facto niewiele różni się od budynku Julii Capuletti w Veronie albo kwatery Sherlocka Holmesa na Baker Street w Londynie.
Zanim Kolumb dotarł do Portugalii, niosąc już w zanadrzu marzenie o podróży na Zachód w poszukiwaniu bajecznych Indii, prawdopodobnie parał się piractwem. Na ten temat jest świadectwo z roku 1473, gdy Morski Sąd miasta Wenecji przestrzega przed piratem Colombo będącym na służbie u księcia Rene Andegaweńskiego. Sam Krzysztof później wspomina jak dzielił się zdobyczą z Rene. Należy przypomnieć czytelnikowi, że w tamtejszych czasach piractwo wcale nie było tak naganne i uważane było za całkiem przyzwoite zajęcie dla gentlemana. Na rzecz teorii o byciu piratem Kolumba świadczy i to, że nazwisko Kolumb mogło też mieć swoje źródło w skrócie Kolon (czyli colonel – półkownik): często w ten sposób nazywano kapitana statku, również pirackiego.
Nie wiemy jak Krzysztof Kolumb wyglądał. Jako młody człowiek był on biednym marynarzem-piratem, później mieszkał na wyspach, gdzie nie było portretystów. Nie miał spokojnego życia, raczej nie jest prawdopodobne żeby znalazł czas na pozowanie ani Sebastiano del Piombo ani Domenico Ghirlandaio, którzy są autorami najsłynniejszych obecnie portretów Kolumba. Nawet jeżeli istniały “prawdziwe” portrety Kolumba, to raczej się nie zachowały
Zagadką jest skąd wzięła się idea podróży na Zachód w poszukiwaniu Indii. Sam Kolumb pisał: “dla wykonania podróży do Indii nie potrzebne mi były dowody, matematyka ani mapy. Było to po prostu spełnieniem proroctwa Izajasza”. Z innych źródeł wiemy że inspirujace dla Kolumba okazały się idee kartografa Toscanellego, który już w roku 1474 sugerował królowi portugalskiemu podróż na Zachód. Z zachowanych dokumentów nie jest jasne czy rzeczywiście Kolumb był przekonany, że został powołany przez Pana do wypełnienia szczytnego zadania: ewangelizacji całego świata, czy jednak to “złota goraczka” poprowadziła go na kraniec świata.
